Kontrola chorego pracownika – kto ma pozwolenie?

Pewna grupa ludzi wykonujących pracę fizyczną traktuje zwolnienia chorobowe jak urlopy wypoczynkowe. Wielu pracobiorców myli pojęcie zwolnienie chorobowe a urlop wypoczynkowy. Powinno się wyodrębnić, że nie jest to jedno i to samo. Istotnie, zatrudniony nie uczęszcza do miejsca pracy oraz dostaje normalną gażę. Pomimo tego wielokrotnie bez premii bądź też dodatków. Poza tym, pracobiorca musi przestrzegać jednej, wybitnie istotnej zasady. Osoba chora nie może wykonywać jakichkolwiek działań , które mogłyby doprowadzić do pogorszenia się stanu zdrowia oraz tym samym przeciągnięcia zwolnienia lekarskiego. Kontrola chorego pracownika przeprowadzona przez właściciela jest rzadkością. Pomimo tego, gdy istnieje podejrzenie, że chory nie rezyduje w domu lub wykorzystuje celowo uzyskane zwolnienie lekarskie nie na rehabilitację, ale na inne przyjemności – wtedy właściciel przedsiębiorstwa może podjąć radykalne środki. W większości wypadków jest to zwolnienie z pracy czy też reprymenda. Czasami taki pracobiorca traci premię na określony czas. To ma być lekcją nie tylko dla niego, ale również dla innych budowniczych kapitału, którzy mogli mieć analogiczne plany. Kontrola chorego pracownika nie jest przeprowadzana przez szefa korporacji. Może on odwiedzać budowniczych gospodarki, ale przy rozległych korporacjach raczej to nie wchodzi w grę. Taka kontrola także nie musi mieć formalnego charakteru. To właśnie dlatego pracobiorca pod żadnym pozorem nie ma prawa liczyć na szczególne zawiadomienie. Często wizyty są po prostu niezapowiedziane, a to powoduje, że wielu ludzi związanych z pracą traci pracę. Wtenczas ciężko jest odzyskać zaufanie właściciela dużej korporacji.